czwartek, 12 lipca 2012

Ciekawostka i drobnostek parę.

  Na start ciekawostka, w "Faktach i mitach" znalazłam coś ,czym chciałam się z wami podzielić. W Brazylii znaleziono sposób na wzrost czytelnictwa.Jednoczesnie jest to metoda na zapewnienie lokatorom pewnej instytucji lepszych warunków mieszkaniowych,przy okazji osoby które z niej skorzystają mają szansę na poszerzenie swoich horyzontów.Chodzi o więzniów i nową metodę resocjalizacji.Rzecz dotyczy tylko tych ,których zasługi w świecie przestępczym są zasługami lżejszego kalibru, uspokoić pragnę zdegustowanych czytelniów, którzy być może już wprawili w ruch wyobraznię a ona z kolei wywołała pozornie słuszne oburzenie. Bo jak to, nie dość że przestępca, to jeszcze przyjemności mu organizują,a jak się taki jeden z drugim podszkoli w fachu czytając na przemian kryminały i thrillery o to dopiero będzie.
 Spokojnie, po pierwsze jak wspomniałam więzniowie są dobierani wedle odpowiednich kryteriów, po drugie jako lektury wybrac można tylko coś z klasyki filozoficznej lub popularnonaukowej, po trzecie trzeba napisać esej mówiący o tym jakiemu wzbogaceniu uległa wiedza czytelnika po zapoznaniu się z  w/w klasyką.
 Każda przeczytana ksiażka skraca wyrok o 4 dni, w ciągu roku można przeczytać 12 książek. Teraz pozostaje pytanie czy więzniowie odczują to jako ulgę,czy może dodatkową karę?


  Pochwalić się chciałam że udało mi się kupić "Listy" Henryka Sienkiewicza tom drugi za jedyne i niecałe dziesięć złotych. Teraz mam dylemat czytać Listy,"Dyskretny urok salonów" Leitgebera czy "Moja historię czytania "Manguela? O  pozostałych książkach czekających w kolejce nawet nie myślę. Szczególnie do wyzwań , a powinnam sama się przecież zgłaszałam.

 "Moja historia czytania" przyniosła mi już pierwszą niespodziankę , wstęp, napisany z równie wielkim zachwytem nad czytaniem jak sama książka ( trochę już poczytałam) jestem pod wrażeniem, nie ukrywam.Tym bardziej że autor jest mi nieznany, skłamałam znam nazwisko i nawet czaję się na napisane przez tę osobę powieści ale samej twórczości już nie. Czas to zmienić. No tak zapomniałam napisać autorem tekstu,który mnie zainteresował jest Mariusz Czubaj.



 
   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz