czwartek, 5 lipca 2012

Z "Kłamczuchą" Małgorzaty Musierowicz w Poznaniu część 2.

   Trzymając się jeszcze rejonu Jeżyc, witryna Foto Angelo pod ,którą rozmawiała Cesia z Anielą usiłując przekonać przyszłą Ofelię do rezygnacji z roli na rzecz Danusi.
 
   "Zielonooka!
   Stała jak zwykle nieco zgarbiona i nipewnie uśmiechnięta obok witryny Foto - Angelo.
    - Idziesz na próbę ? - spytała Aniela..."
   
  Na marginesie : pochwalę się tylko że w tym zakładzie miałam robione zdjęcia ślubne :-)
 
    Ulica Noskowskiego 2 ,willa w której mieszkali Tosia i Mamert Kowalikowie na poddaszu i ciocia Lila oraz jak wiemy w końcu "cudotwórczyni" Aniela.

 
   

     Miejsce pracy  młodego chirurga, doktora Kowalika jest do dziś kompleksem starych ceglanych budynków w otoczeniu bujnej zieleni, przytulne, słoneczne ,ogrodzone murem ,zresztą sami zobaczcie.

         " Mamert oczywiście od rana tkwił w swojej klinice na Przybyszewskiego..."

   
   
 
    W ogóle się nie zapowiada na szpital,aż chce się wejść do środka,
przy tak pięknej pogodzie jaką mieliśmy dziś w Poznaniu park ten pełen był chorych i ich gości ,nic dziwnego było naprawdę ślicznie.
 
        
  Proszę wybaczyć jakość ale jak wspomniałam słońce dziś panowalo niepodzielnie.

  
 Niech mi ktoś powie że to miejsce nie przypomina parku, wszystko tylko nie szpital.

 
     Wraz z kolejnym zdjęciem musimy zmienić rejon Poznania i przeniesć się :

" - Robert Rojek przedstawił się piegowaty , kiedy pili drugą coca-colę w "Kociaku" na ulicy Armii Czerwonej.  - W podstawówce  wszyscy na mnie mówili Robrojek albo Robek.W ogóle nazwisko moje było przedmiotem kpin i uciechy.Co cię gnębi? " 


       

  
            Szkoły Anielki już nie ma, znajduje się tam teraz wyższa szoła ekonomiczna czy coś podobnego, zatem pozostają archiwalne zdjęcia w książkach o Małgorzacie Musierowicz i jej twórczości.

      "Był wieczór.
     Mamertowie położyli już dzieci ,zjedli olację razem z milczacą Anielą i patrzyli na milczący telewizor ,gdzie mogał Wieczór z Dziennikiem.Czelaki by dzieci posnęły, co dałoby rodzicom szansę na obejrzenie filmu z serii <KOJAK> "

                                                   

  
       
  
    Marzę o posiadaniu filmu "Kłamczucha" na własność w oczekiwaniu nań umilam sobie czas tym:



    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz