środa, 17 października 2012

Artystka

      Wspominałam o zakupie dwóch nowych regałów do naszej sypialni, wczoraj po przyjściu z pracy zastałam je już złożone. Niedługo będę na nich układać kolejne książki. Tymczasem przejęła je we władanie moja córka. Spojrzała na nie i zawołała :
  
    - Mama tu nie ma ksionzek! Pyniose!

  Jak powiedziała tak zrobiła,poniżej zamieszczam efekt jej pracy,może będzie bibliotekarką? Biblioteki lubi, nawet jest do dwóch zapisana i jest stałą czytelniczką. Nie daj Bóg przechodzić z nią przypadkiem koło tego przybytku nie obejdzie się bez odwiedzin i wyjścia z książją w objęciach. Ostatnio obiecała że tylko powie Pani "Dzie dobly" a i tak wynalazła książkę z ciężarówkami,którą musiała ,no musiała mieć.  :-)

         


       Od września chodzi do przedszkola i co mnie bardzo cieszy, chce do niego chodzić.
   "Lekunia chce do kola,przyjdzie moja mama po jatku?" to najczęstsze zdanie slyszane u nas w domu odkąd zaczęła swą edukację nasza młodsza latorośl. Poniżej dzieła naszej małej artystki.




         Śliczne prawda?
 
 
 
 W poniedziałek zrobiła małą powódz w przedszkolu oblewając siebie i kilkoro innych dzieci. Zapytana czy to ona,odpowiedziała "Nie to Wojtek zlobił" i czekała na naklejkę ( nagrodę za dobre zachowanie) ,wczoraj oblała już tylko siebie. Czyli,jest postęp i idzie ku dobremu.
 

4 komentarze:

  1. Oj tak, artystka :) Zwłaszcza z tym rozrabianiem i czekaniem na nagrodę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, artystka pełną gębą:) narozrabiała i chce nagrodę jak prawdziwa diwa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne prace, lala jaka kolorowa! To rzadkość użyć tylu kolorów w jednej pracy przez młodsze dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  4. A to ci artystka :) Dużo bym dała, żeby mojego synka (też przedszkolaka) tak do biblioteki ciągnęło... Od początku uczyłam go miłości do książek, ale widzę, że jednak bardziej go ciągnie do kolejek, które kocha miłością bezgraniczną :)

    OdpowiedzUsuń