"Pan Samochodzik i skarb Atanaryka" to jedna z wcześniejszych powieści pisarza powstała przed serią o Panu Samochodziku. Włączona została do cyklu na życzenie wydawnictwa i za zgodą pisarza po wprowadzeniu drobnych zmian. Wersję oryginalną poznać można z wydania w żółtej okładce , które prezentuję poniżej na zdjęciu.
Może kiedyś pokuszę się o jej zdobycie w celu sprawdzenia tych naniesionych poprawek. (Tymczasem możecie spojrzeć na tę stronę gdzie ktoś już zrobił analizę, życzę miłej lektury)Niemniej nie uniknięto pewnych nieścisłości , gdyż powinna być ona tomem kolejnym po "Świętym relikwiarzu" znanym również pod tytułem "Uroczysko" o czym już wcześniej pisałam. Spokojnie zatem można przeczytać najpierw tom z numerkiem 2 , tu mam na myśli numerację z tzw. czarnej serii.
Rzecz dzieje sią na Kaszubach we wsi Gąsiory gdzie archeologowie badają cmentarzysko Gotów. Praktycznie jak w każdej historii z cyklu jest zagadka , jest skarb , pozytywni i negatywni bohaterowie. No i oczywiście nasz główny bohater Tomasz choć bez wehikułu ( jakoś nie ma to dla mnie znaczenia) to obowiązkowo oczarowany kobietami natrząsającymi się z jego nieporadności , nieśmiałości a nawet tchórzostwa. Wiem że czytelnicy narzekają na przydługie opisy historyczne, przytoczone legendy, mity i opowieści. To co dla innych jest minusem dla mnie było jedną z mocniejszych stron książki. Z przyjemnością czytałam o Gotach , o Atanaryku i obiecałam sobie zgłębić temat. Mam już nawet wynotowane hipotetyczne lektury. Choć zdaję sobie sprawę z tego że upływający czas z pewnością wpłynął na wiedzę dotyczącą powyższego tematu i niekoniecznie wszystko musi zgadzać się z treściami przytoczonymi przez Zbigniewa Nienackiego.
Wracam do samej lektury. Czytało się przyjemnie , nie przeczę ale też da się wyczuć że warsztat autora jest jeszcze niedopracowany. O ile wiedza historyczna podana była w charakterystyczny sposób dla pisarza , to już budowanie napięcia i odpowiedniego klimatu trochę mam wrażenie kulało. Te nieszczęsne figusy ( no właśnie dlaczego nie fikusy ??? nie znalazłam wytłumaczenia) zbyt szybko zwracają na siebie uwagę. Samo zakończenie zaś mam wrażenie wyskakuje niczym Filip z konopi i to nie w sensie że jest niespodzianką , tylko w tym sensie iż mam wrażenie że autor nie bardzo wiedział jak jeszcze pociągnąć sprawę zatem po prostu ją uciął. Może to jednak wiek znaczy się mój wiek i nie daje się tak łatwo porwać przygodzie ? Mam nadzieję że nie. W końcu to moja ukochana seria , mój ukochany Pan Samochodzik, wracałam doń non stop ( mam na myśli części z kanonu) ,mogłam czytać dniami i nocami. Chcę tak jeszcze raz i jeszcze i jeszcze ....
Niemniej nie narzekam , czas uważam za mile spędzony nie żałuję ani chwili co więcej czeka już na mnie tom kolejny.
Skrajnie od czytania uzależniona z pełnymi objawami odstawienia, zrezygnowałam z leczenia :-) Moleslaw
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbigniew Nienacki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbigniew Nienacki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 19 sierpnia 2014
sobota, 16 sierpnia 2014
Pan Samochodzik czyli powrót do ulubionego bohatera.
O ile raczej nikt nie namówi mnie na książki dla dorosłych pisane przez Zbigniewa Nienackiego o tyle na serię przygód Pana Samochodzika rzucę się z dziką przyjemnością, właściwie to już się rzuciłam bo obok mnie leży Skarb Atanaryka. Poszukiwałam informacji o tym która to książka w końcu jest tomem pierwszym i jak zapewne się spodziewacie różnie to wydawnictwa "ustawiały", tomem pierwszym raz jest "Wsypa złoczyńców" w innej serii będąca tomem trzecim , raz "Pan Samochodzik i skarb Atanaryka" zależnie od serii. Sama lata temu dostałam w prezencie "Wyspę Złoczyńców" z serii tzw. kolorowej wydawnictwa Pojezierze i była to lata całe moja ulubiona seria i jedyna mi znana. Nic to że pełna błędów i wad jak choćby białe całkiem czyste kartki powodujące spore luki w znajomości utworu. Z czasem okazało się iż jeszcze jest tzw. biała seria i Klub Siedmiu Przygód oraz całkiem już współczesna seria czarna wydawana przez Warmię. Cykl rozrósł się i rozrasta chyba nawet nadal w imponującym tempie. Klasyczny "Pan Samochodzik" pisany przez Zbigniewa Nienackiego to zaledwie maleńka jego część. Teraz zaś wydawnictwo wydaje wszystko co pan Nienacki napisał plus ( to już jakiś czas temu ) biografię pisarza. Na serię składa się również kilkadziesiąt już tomów tzw. kontynuacji przygód nie tylko Tomasza ale i jego następcy Pawła. Kilka z nich przeczytałam i później nie mogłam już dostać w bibliotece , nie wiem czy zrezygnowali czy była jakaś przerwa narzucona przez wydawnictwo.
W każdym razie w czasie ostatniego pobytu w innej już bibliotece rzuciłam okiem na półkę z "Panem Samochodzikiem" a tam ponad sto tytułów. Postanowiłam zatem wrócić do jednego z ulubionych bohaterów mojego dzieciństwa i czytam tom pierwszy ( według Oficyny Wydawniczej Warmia ). Nie ukrywam że cieszę się na myśl o długości tego wydawniczego cyklu. Ile to przyjemności będzie :-)
I pomyśleć że cyklu mogłoby nie być. Pierwsza powieść oddana do druku to "Pan Samochodzik i Święty Relikwiarz" odrzucona przez wydawnictwo Czytelnik wydana została w końcu pod pseudonimem Zbigniew Nienacki ( właściwe nazwisko autora to Nowicki) i pod zmienionym tytułem "Uroczysko" ach dostać w swe ręce chciałabym ten egzemplarz. Zwracam uwagę że ani Atanryk ani Wyspa złoczyńców , oczywiście co innego chronologia w jakiej książki były pisane, co innego w jakiej były wydawane a doświadczenie uczy że jeszcze czym innym jest chronologia wydarzeń.
I uprzedzić chciałabym ewentualnych życzliwych że znam biografię pisarza, znam przeszłość i czytałam zarówno pozytywne jak i negatywne artykuły na temat Jego życia , działania i pewnych powiedzmy kontrowersyjnych epizodów w życiu pisarza co nie powoduje mojego wstrętu. Nie przekreślam tego powodu twórczości i naprawdę dobrych powieści. Pan Zbigniew na swoich książkach wychował sporo młodych pokoleń, wielu z miłośników przygód pana Tomasza zostało historykami sztuki, archeologami czy historykami w końcu. I na tym się skupmy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
