Autor : Danuta Noszczyńska
Tytuł : "Mogło być gorzej"
Wydawnictwo : Philip Wilson
Wyzwanie : z biblioteki
Gatunek : literatura obyczajowa
Jak zwykle na książce pani Danuty się nie zawiodłam, potrzebowałam miłej ,lekkiej i humorystycznej lektury w sam raz na jedno popołudnie i dokładnie to dostałam. Julia bohaterka książki, matka dwóch dziewcząt i żona Jacka. Pracuje w domu kultury , ma sympatyczne koleżanki w pracy i poza, niesympatycznego szefa i spora grupę dzieci pod opieką. Wpada na pomysł by się dokształcać na studiach podyplomowych. Mąż niezbyt zadowolony z kolejnego pomysłu żony z początku się nie zgadza. Wpada mu jednak propozycja wyjazdu za granicę i by przekonać doń żonę proponuje że będzie mogła spełnić swoje marzenie jeśli on będzie mógł pojechać do Anglii.
I teraz tak naprawdę zaczyna się właściwa opowieść , Julia pozostawiona sama sobie z dwójką dzieci pod opieką , pracą pod okiem nielubianego szefa , korzysta z pomocy pewnej miłej starszej pani , która z chęcią nie mając własnych wnuków zajmuje się młodszą córką naszej bohaterki.
Mimo pomocy , Julia ma wrażenie że chwilami nie wie co robi , nagle pojawiają się zakupy na których nie była, czas leci w sobie tylko znanym tempie , na dodatek mąż najprawdopodobniej zdradza ją z jej koleżanką z pracy .
Bardzo zabawna powieść , serdecznie polecam dobra zabawa gwarantowana.
Skrajnie od czytania uzależniona z pełnymi objawami odstawienia, zrezygnowałam z leczenia :-) Moleslaw
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Danuta Noszczyńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Danuta Noszczyńska. Pokaż wszystkie posty
sobota, 20 września 2014
poniedziałek, 18 listopada 2013
" Z czego się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie! "
Autor : Danuta Noszczyńska
Tytuł : " Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski żywotnego Mariana"
Wydawnictwo : SOL
Książka : z biblioteki
Kolejna książka Danuty Noszczyńskiej jest jeszcze ciekawsza niż poprzednia. Jak wspomniałam natknęłam się na jej twórczość przez przypadek , za pierwszym razem teraz jest to już działanie celowe. Wypatruję w bibliotekach jej nazwiska z wypiekami na twarzy, mam już zresztą następną "Hormon nieszczęścia". Zapowiada się równie dobrze jak "Kufer babci Alicji" czy powieść o Marianie i jego rodzinie.
Marian Żywotny po chorobie , typowo męskiej rzecz jasna dochodzi do zdrowia. Przerażony bliskością śmierci postanawia zapisać dla potomności dzieje swojej rodziny. Zapiski owe prowadzi dość regularnie, pisząc zarówno o czasie obecnym jak i o przeszłości. Zwierza się ze swoich najskrytszych myśli i sekretów. Problemy go przytłaczają , żona i pięcioro dzieci mimo jego starań jacyś nieudani są. Nie spełniają żadnych z jego kryteriów a te są z wysokiej półki. Jest to całkiem naturalne wszak Marian zna wybitnie Pismo Święte i w nim znajduje stosowne rady i odniesienia do wszystkich ludzkich zachowań , biega co rusz do kościoła i każdą ważną decyzję podejmuje konsultując się z księdzem Jeremiaszem. Niby w tym nic złego a jednak. Tak jak z ta biblią niekoniecznie ją czyta ale odpowiednie cytaty na każdą sytuację zna. Ewidentny przykład istoty dostrzegającej drzazgę w oku bliźniego , nie widzącej jednocześnie belki w oku własnym.
Każdy zna jakiegoś Mariana , więcej odważę się stwierdzić że w każdym z nas jakieś cechy Mariana da się znaleźć. Przy lekturze tej jednocześnie śmiałam się , co tam śmiałam się , kwiczałam ze śmiechu wierzgając nogami i zastanawiałam się czy aby nie powinnam płakać nad sobą i całym naszym społeczeństwem. Autorce udało się prosto , przekonująco i zabawnie opisać sprawę tak ważną jak życie każdego z nas. W mniejszym czy większym stopniu za to całkiem trafnie.
Cudny portret miejmy nadzieję że pierwszy w galerii naszego narodu. Chętnie zapoznałabym się z kolejnymi.
Książka przeczytana w ramach poprawy humoru oraz w ramach nadrabiania wyzwania u Sardegny , książka z dwutorową akcją za miesiąc październik.
wtorek, 1 października 2013
"Kufer babki Alicji" Danuta Noszczyńska
Humor bliski chyba każdej miłośniczce powieści Joanny Chmielewskiej czuć że nie jest to pisane na siłę , takie poczucie humoru jak widać pokrewne dusze, zanosiłam się kaszlem albo śmiechem , na zmianę. Polubiłam bardzo zarówno Klarę główną bohaterkę jak i chyba nawet bardziej jej przyjaciółkę Grażynkę mającą w repertuarze "filozoficzne" wywody na każdy temat od facetów począwszy na życiu skończywszy, sympatyczna ta Grażynka.
Historia właściwie obyczajowa z elementami romansu i kryminału , zgrabnie to wszystko połączone w całość. Czyta się ekspresowo, identyfikacja z bohaterką pełna ,tajemnicze zagadki wyskakują przed nami niczym matrioszki , otwieramy, sprawdzamy i niby już wiemy a tu kolejna niespodzianka.
Antydepresyjna w każdym calu, powinna być nie tyle zapisywana na receptę co rozdawana zamiast terapii w każdym możliwym gabinecie. Z tego co widziałam Pani Noszczyńska napisała już kilka powieści , zastanawiam się jakim cudem mi umknęła , choć właściwie to dobrze, mam nadzieję że każda następna przeczytana książka jej autorstwa będzie równie dobra i już mi "ślinka cieknie".
Autor : Danuta Noszczyńska
Tytuł : "Kufer babki Alicji"
Wydawnictwo : Wydawnictwo Bliskie
Książka : z biblioteki
Książka okazało się idealnie pasuje do wyzwania u Sardegny , Trójka e - pik : książka na jesienną chandrę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

