niedziela, 18 listopada 2012

.............

     

    Chciałabym znać inspirację ....

                                   
  
    Ulubiona ..... i jaka prawdziwa i jeszcze to poniżej

                   

piątek, 9 listopada 2012

" Pierwsze zło" czyli Saga "Przeznaczenie" tom 2

     Dalsze losy przygarniętej przez Gurine małej cygańskiej ( tak wiem romskiej) dziewczynki. Tytuł tomu adekwatny do treści gdyż po raz pierwszy zaczepki dzieci stają się niebezpieczne i zagrażają nie tylko zdrowiu ale i życiu Hansine.Kończy się to tragicznym wypadkiem , czy dziewczynka wyjdzie z tego cało?
   Coraz intensywnej rozwija się wątek Kari, uzdrowicielki do której jak zazwyczaj w tajemnicy udają się po pomoc różni mieszkańcy okolicy, oczywiście jak to bywa Kari jest uznawna za "czarownicę" i  oficjalnie kontaktów się z nią nie utrzymuje.Nie ukrywam że fakt iż główna bohaterka jest takiego a nie innego pochodzenia i przyjazni się z Nią są dla mnie najsmakowitszymi wątkami tej sagi oby tak dalej.
   Wręcz postanowiłam założyć nowy blog. Tylko kiedy ja znajdę czas?

  Niemniej do czytania zachęcam :-) myślę że po SoLL i "Córach życia" będzie to moja ulubiona saga.


  
        
   Pierwszą okładkę z SoLL poznajecie ? Moja ukochana saga
 :-)
  
   

poniedziałek, 5 listopada 2012

"Filipek i Rodzina" Małgorzata Strękowska-Zaręba

 



   Książka opowiada o perypetiach 10 letniego Filipka Zaskrońca który zawsze psoci z swoimi kolegami Hirkiem,Maurycym,PoS Antonim (który układa dla nich rymy), mądrym Błażejkiem i szczerbatym Namem, oczywiście nie obyło by się bez dziewczyn,kuzynki Weroniki której Filip nienawidzi,Kasi,Oliwi,Zosi,Marysi,Niny,a także małej Aureli.Chłopcy uwielbiają FC Barcelon, znają jej hymn: Czerwono-Niebiescy niosą na wietrze Bojowy krzyk Nazywamy się każdy wie jak BARCA! BARCA! BAAAARCA!!! Na scianie domu Hirka są napisane różne wyrazy takie jak:rozwielitek szajbnięty,rumpek złocisty cznij czereśnie czy szklij szalupę.Na dzisiaj chyba niestety koniec :')




Ocena Książki: 30/30
                                                            August   

                   

Inger Harriet Hegstad "Przeznaczenie"

   

   Autor : Inger Harriet Hegstad
   Tytuł : "Mroczny kamień"
   Seria : Saga "Przeznaczenie"
   Przełożyła: Katarzyna Mosek
   Język oryginału : norweski
   Tytuł oryginalny serii : "Fiolsteinen"
   Tytuł oryginalny tomu : "Hansine"  


     Z okładki :  Przygarnięta przez samotną Gurine, wyrasta na piękną i mądrą dziewczynę. Życie w dziewiętnastowiecznej Norwegii nie przypomina jednak sielanki. Obdarzona niezwykłymi zdolnościami Hansine musi zmagać się z przeciwnościami losu, brakiem akceptacji i z niezrozumiałym okrucieństwem otoczenia. A przez życie prowadzi ją niezwykły wisiorek, serduszko z czerwonym kamieniem. Barwna i fascynująca opowieść o wielkiej miłości, tęsknocie i cierpieniu naznaczonej przez los dziewczyny, o trudnych wyborach i spełnianiu marzeń. Czy tajemniczy klejnot i opiekujące się Hansine dobre duchy doprowadzą ją do ukrytej szczęśliwej krainy? Czy znajdzie tam wreszcie spokój i zdobędzie ukochanego mężczyznę?


       


     Jest to pierwszy tom norweskiej sagi. Zamieszczony powyżej opis z okładki zapowiadał ciekawą , pełną tajemnic, magii, miłości,bólu i szcześcia historię sieroty przygarniętej przez pewną dobrą i mądrą ,samotną kobietę. Przeczytałam z wielką przyjemnością .
     Jest tu wszysto co lubię w sagach skandynawskich, magia, miłość, nieszczęście i szczęście naprzemiennie się splatające. Codzienne życie zwykłych ludzi , co jak zawsze zaznaczam ma dla mnie największą wartosć. Poruszane tematy tj. jak sieroctwo, bezdzietnosć, choroba, okrucieństwo bieda i bogactwo powodują że książka wciąga całowicie i pozwala na zapomnienie o świecie i realnych problemach, tego również, nie oszuujmy się od książek oczekujemy.
    Hansine jest dzieckiem cygańskim, mającym w sobie moc, zaprzyjaznia się z miejscową zielarką ,która taką mam nadzieję będzie uczyć ją tajemnic skrywanych przez naturę. Historia bardzo ciekawa, rzecz jasna jak to w sagach pierwszy to preludium,z wielką chęcią zapoznam się z olejnymi tomami ,których to stosik już czeka :-) 
    Sagi sandynawskie dla mnie są niczym baśnie dla dorosłych ,uwielbiam zatapiać się w ten bajkowy świat. Wbrew pozorom to bardzo mądre ,podtrzymujące na duchu i niejednokrotnie poruszające najistotniejsze tematy książki. Nigdy nie pogodzę się z tym że traktowane są jak gorsza literatura. Zapraszam Was do lektury tej i innych sag, to naprawdę wiągające zajęcie.

    Ocena książki : 4,5/6
   

niedziela, 4 listopada 2012

Małgorzata Musierowicz "McDusia"

   Autor : Małgorzata Musierowicz
   Tytuł : " McDusia"
   Wydawnictwo : Akapit Press  
   Rok wydania : 2012 wydanie I

    
 

    McDusia to Magda ,jedna z blizniaczek Kreski i Maćka .Pamiętacie jak Ida zostawiła malucha biegnąć Janinie na pomoc? A to że nasza Pani laryngolog przegapiła jedną z panienek pamiętacie? Wszystko to opisane zostało w "Pulpecji" M.Musierowicz.  W "McDusi" autorka wraca do starych bohaterów wykorzystując w świetnym stylu łącznik,jakim dla nich wszystkich była postać profesora Dmuchawca. Nie ukrywam że liczyłam na to iż będzie On żył wiecznie, dzieląc się z nami swoją mądrością, szczerością i doświadczeniem życiowym. Niestety! Nic i nikt nie trwa wiecznie. Pożegnanie z tym wspaniałym pedagogiem, jest smutne, ale jednocześnie daje nadzieję że Jego testament zostanie spełniony przez godnych następców w postaci znanych nam przecież nauczycieli tj. Hajduk ,Dambo czy Aurelia. Pod tym względem możemy spać spokojnie, pałeczka została przekazana w odpowiednie ręce. Wiem że zarzuca się autorce że zbyt wiele czasu ( stron) poświęciła na to swoiste pożegnanie. Uważam że sceny w domu Dmuchawca są najlepszymi, najpiękniejszymi  i  najciekawszymi w tej powieści.
   Jak zwykle u Małgorzaty Musierowicz akcja dzieje się wielotorowo. Nadchodzi czas ślubu Laury i Adama, obserwujemy przygotowania do tego wydarzenia przy okazji wspominając poprzednie sluby w rodzinie Borejków od seniorów począwszy. Czy w tym najważniejszym dla młodej pary dniu zdarzy się coś niespodziewanego? Może ktoś przytnie welon?  Może ktoś zapomni kluczy a ktoś inny będzie musiał włamywać się do domu weselnego? Może zagubią się obrączki?Co się stanie? Podszeptuje mi zaniepokojona wyobraznia że może nie stanie się nic ale sam ślub będzie wydarzeniem fatalnym, jak o swoim ślubie z Pyziakiem  myśli Gabrysia?
  Spotykamy zwariowaną nadal a jakże i złośliwą Idę , jak zwykle nie odpuszcza nikomu a na McDusię to chyba się uwzięła, jak to starsza ciotka z bzikiem na punkcie czystości ( pedantka!!!) i zdrowego odżywiania co jak domyślić się można nie jest z kolei istotne dla tytułowej bohaterki,dzięki temu powstają przekomiczne sytuacje.Idunia zawsze była histeryczką i raptusem i to jej zostało do dziś ,pamiętamy jak pomalowała Lisieckich ,prawda? Jako dorosłej osobie być może nie wypada jej chclastać pędzlem po cudzych dzieciach i ich ubraniach co zdecydowanie odbija sobie za pomocą ciętego języka.
  Józef Pałys i Ignacy Grzegorz Stryba rywalizują ze sobą, chcący czy nie, świadomie czy czy nieświadomie, celowo bądz przypadkiem. Na Józefa zwraca uwagę Magda, na Magdę zwraca uwagę Ignacy w przeciwieństwie do kuzyna.Nie jest to pierwsza sytuacja gdy panowie rywalizują o jedną pannę ,pamiętacie Trollę ? Nie będę psuła niespodzianki pisząc kto ,kogo i z kim ostatecznie.Mogą tylo zdradzić że będzie, ciekawie, pojawi się też jeszcze jedna postać równie sympatyczna jak już dwie wspomniane dziewczęta.Będzie się działo...
   Serdecznie polecam!Małgorzata Musierowicz bezustannie w świetnej formie!
 
   Chciałabym zaznaczyć że mnie książka bardzo się podobała, jest to jak zawsze zresztą przyjazna,mądra pełna ciepła i miłości powieść. Przywracająca wiarę w ludzi i wartości, nie wszystko nam wolno, a raczj nie wszytko przynosi korzyść.Możemy oczywiście wdać się w bezsensowną moim zdaniem dyskusję o równouprawneniu i feminstkach tylko po co? Ktoś się poczuł urażony? Dostał prztyczka w nos i zabolało? Hm. Uważam że należy się współczesnym dziewczętom lekcja tego co wypada a co nie. Proste pytanie dla najgłośniej krzyczących, dlaczego dziewczyna pocałowana wprew woli ma prawo uderzyć chłopaka a odwrotnie juz nie? ( Nikt tu jeszcze nkogo nie uderzył, ale nożyce i te sprawy..) To mamy to równouprawnienie czy nie? 

  Ocena książki: 6/6  głównie za rewelacyjne przedstawienie testamentu profesora

     Ksiązka przeczytana w ramach wyzwania pazdziernikowej Trójki e - pik, autor z dzieciństwa.

   
   
 
 
 
  
  

  

piątek, 2 listopada 2012

Matka Polka

   Autor: Zuzanna Orlińska
 Tytuł: "Matka Polka"
   Wydawnictwo : Akapit Press
  Rok i miejsce wydania: 2010 Łódz
     


           Książka obowiązkowa w każdym domu. Jest przepiękna, zaczęłam czytać i chciałam nigdy nie kończyć, niestety nie mam zdolności Matki Polka i nie umiem przeobrażać życia w fascynującą przygodę spełniając marzenia zarówno własne jak i dziecięce.

    " Nie jest wcale drobna ,o nie.Jest po prostu duża.Ma długie nogi i długie ręce.Jej włosy - dużo włosów koloru rdzawobrązowego - skręcone w maleńkie sprężynki swobodnie fruwają wokół głowy.Nos ma spory ale nie haczykowaty jak u Baby Jagi ,lecz miękko i łagodnie zakończony,pokryty mnóstwem drobniutkich ,brązowych piegów ( matka Polka ubi te piegi - twierdzi ,że każdy z nich jest pamiątką jaiegoś słonecznego dnia." 

   Już po tym akapicie polubiłam matkę Polka, gdyby jednak jakimś cudem nie zjednała sobie Was jeszcze całkowicie podam jeszcze jeden cytat na pokuszenie.

  " Matka Polka przy pracy .....
    A jeżeli ,nie daj Boże ,Polek spyta ją wtedy ,co będzie na kolację,ona spogląda na niego błędnym wzrokiem i wzrusza ramionami ,jakby mówiła: A skądże JA mam to wiedzieć?" 

 W tej samej chwili przepadam z kretesem. Pózniej było ...... jeszcze lepiej. Historia jest pełna humoru, porusza w sposób zrozumiały dla dzieci ważne sprawy choćby kwestię gier komputerowych czy wszechobecnych reklam z ich fałszywym przecież obrazem świata.Ukazuje dziecom również i to że mamy nie są niezniszczalne choć oczywiście to mimo wszystko przy nich jest najbezpieczniej. Bajkowy ,momentami przerażająco realnie ukazujacy współczesne zagrożenia jesli tylko nie będziemy na tyle odwazni by być sobą jak matka Polka ,Jego tato i On sam,tom wyśmienitej literatury zarówno dla dziecka jak i dla rodziców. Rzadkie to nie ukrywam bym książę dla dzieci czytała z takim przejęciem i radością jak jej małoletni adresaci. 
  
 Co jeszcze mnie ujęło? Z pewnością ilustracje bardzo naturalne ,spokojne  i realistyczne. Jest to to co najwięcej frajdy sprawia mojej córce, najpierw ogląda a potem usiłuje na swoich włosach uzyskać efekt  taki jak tytułowa bohaterka tej ksiązki.

  Zastanawiam się czy jest to pozycja bardziej dla dzieci czy dla ich mam? Bo która z nas nie chce być idealna ? Jak ta " mama" niczym z reklamy? Jak bardzo brakuje nam tej pewności siebie, którą w pewnym momencie traci i Ona? Czy chciałybyśmy taką mamę mieć czy nią być?



                                       Świetna, po prostu muszę ją mieć na własność! 



   

Robin Cook " Czynnik krytyczny"

    Autor: Robin Cook
    Tytuł : "Czynnik krytyczny"
    Tytuł oryginału : "Critical"
    Przełożył : Paweł Korombel
    Wydawnictwo : Dom Wydawniczy Rebis
    Czas i miejsce wydania : Poznań 2008
             Wydanie I 

             Tego pisarza urodzonego 4 maja 1940 roku w Nowym Yorku nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Lekarz,chirurg i przede wszystkim mistrz thrillera medycznego. To od Jego książek zaczęłam swoją wyprawę literacką w świat thrillerów medycznych. Pierwszą przeczytaną przeze mnie była "Toksyna" , dobrze się złożyło że z zasady nie jadam hamburgerów w najrózniejszych fast foodach bo gdybym była bywalczynią to .... każdy kto czytał się domyśla a kto nie, ma zachątę by sprawdzić.

    Z okładki:
  Doktor Laurie Montgomery bada serię nagłych zgonów – pacjenci jednej z sieci szpitali umierają z powodu zakażenia gronkowcem. Laurie jest tym bardziej zaniepokojona, że w jednym z tych szpitali ma się poddać operacji jej mąż, Jack Stapleton.
Lekarka stopniowo nabiera pewności, że zakażenia nie są przypadkowe. Za wszelką cenę chce rozwikłać zagadkę, by zmusić męża do odłożenia zabiegu. Niestety, Jack jest bardzo uparty, a właściciele sieci szpitali walczą, by informacje o sytuacji kryzysowej nie ujrzały światła dziennego...
Kolejny bestseller niezawodnego mistrza thrillera medycznego Robina Cooka, w którym miłość miesza się ze zbrodnią, a dynamiczna akcja trzyma w napięciu do ostatniej chwili.   




    Świetna książka, jak zwykle, tym razem dla odmiany nie śledzimy wirusa do czego już się przyzwyczaiłam. Smaczku moim zdaniem całej sprawie dodaje to że w zagrożeniu realnym z czego nie zdaje sobie sprawy, jest sam Stapleton. W czasie meczu ulega wypadkowi i musi poddać się operacji własnie w tej sieci szpitali.Wprawdzie lekarz ,który ma operować zapewnia że wszysto będzie dobrze ,Jack mu wierzy ( co mnie dziwi ,nie jest on zwykłym nieświadomym pacjentem)  pozostaje Laurie czy stanie na wysokości zadania?
   Cook ja zwykle pokazuje jak bardzo współczesna medycyna stała się interesem ekonomicznym, że liczą się tylko pieniądze i obrót a ludzie? Ludzie muszą sobie radzić. Czy są jeszcze uczciwi,sprawiedliwi lekarze altruiści? 

     Ocena: 4/6