Autor : Stephen King Tytuł : " Rok wilkołaka"
Tytuł oryginału : " Cycle of the Werewolf"
Przełożyła : Paulina Braiter
Wydawnictwo : Prószyński i S - ka
Z okładki :
" Groza nadeszła w styczniu - przy pełni księżyca ... Pierwszy poznał ją kolejarz , uwięziony w zaspach . Jej kły rozdarły mu gardło .W miesiąc później kobieta w przytulnej sypialni powitała ja krzykiem. za każdym razem , gdy nadchodzi pełnia , małe miasteczko Taker Mills nawiedza groza. Nikt nie wie kto będzie następny. Ale jedno jest pewne . gdy na niebie płonie krągła tarcza księżyca, Taker Mills ogarnia paraliżujący strach . bo wiatr niesie ze sobą warkot, w którym słychać coś jakby ludzkie słowa. A wokół widać ślady potwora ... "
Stephen King jest moim ulubionym pisarzem, już kiedyś pisałam że noszę Jego zdjęcie w portfelu. Wstęp ten jest o tyle potrzebny że "Rok wilkołaka" to nie mój King. Niby wszystko to samo małe senne miasteczko w którym dzieją się straszne i niewyjaśnione rzeczy, podejrzewa się jak zwykle odmieńców jeśli ktoś choć odrobinę się wyróżnia zwraca na siebie uwagę a jak już zwrócił , wiadomo nie będzie łatwo.
Sama nie wiem , przeczytałam , nawet było ciekawie ale bardziej skupiałam się na tym jak następny miesiąc autor opisze i jak zamknie widowisko przy każdym kolejnym księżycu niż jak rozwiązać zagadkę i kto okaże się wilkołakiem. Pomysł z podziałem na miesiące jest świetny, w każdym miesiącu poznajemy tylko wycinek z życia jakiegoś mieszkańca, ot jest sobie barman, nie ma barmana. Może tego właśnie mi zabrakło ? Nie byłam w stanie związać się w żaden sposób z bohaterami, ani ich nie polubiłam ani nie zdążyłam się do tego wilkołaka negatywnie nastawić, pozytywnie też zresztą nie. Pomysł ok, wykonanie zapewne mistrzowskie tyle że mnie nie porwało . A szkoda. Przecież kocham Kinga, dobrze dobrze jego powieści.
Ocena książki : 6 / 10
Wyzwania :
" Z półki "
" Pod hasłem "
"Czytam Kinga"
"Czytam Kinga"
Kinga ma powodzenie jak widzę :-)


