Skrajnie od czytania uzależniona z pełnymi objawami odstawienia, zrezygnowałam z leczenia :-) Moleslaw
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Japonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Japonia. Pokaż wszystkie posty
sobota, 26 listopada 2016
Malena Watrous "Jeśli pójdziesz za mną"
Codzienność , monotonna a zarazem cudownie intrygująca, nieskomplikowana i jednocześnie pełna okruchów tajemniczości przyciągających ciekawskiego czytelnika. Egzotyczna nieco a jednak z drugiej strony nie aż tak nam obca jak zakładałam. Kryzys duchowy bohaterki po stracie ojca jako siła napędzająca zmiany to całkiem udany zabieg, nieco już mniej udał się w praktyce motyw biseksualizmu. Chyba że potraktujemy go jako element eksperymentalny, gdyż osobiście odbieram go jako najmniej przekonujący. Rozpisałam się i ani słowem nie wspomniałam o jakiej książce piszę. Jest to powieść którą przeczytałam już jakiś czas temu i tak długo o niej myślałam i wracałam do niej wspomnieniami że stwierdziłam iż muszę o niej napisać. Powieść Maleny Watrous "Jeśli pójdziesz za mną", przedstawia losy dziewczyny , która po śmierci ojca postanawia coś zmienić , dość nagle i gruntownie. Poznaje dziewczynę , zakochują się choć odbieram to raczej jakby jedna dla drugiej była tratwą ratunkową ,a nie miłością życia. Podejmują razem decyzję , która całkowicie zmieni ich życie. Jadą do Japonii ( tak to właśnie fakt iż akcja toczy się w tym kraju spowodował że w ogóle zaczęłam czytać ) uczyć w szkole języka angielskiego.
Wyjazd dla bohaterki miał być wyzwoleniem z depresji , miał być też takim symbolicznym otwarciem się na życie i pozostawienie przeszłości za sobą. Dla nas poza obserwacją dojrzewania bohaterki oraz tego jak sobie radzi z szeroko rozumianą codziennością w nowym miejscu jest też szansą na poznanie Japonii i jej mieszkańców. Dziewczyna nawiązuje przeróżne relacje zarówno osobiste jak i zawodowe co nam pozwala na podejrzenie życia , pewnych zachowań i zwyczajów o których jako przelotni turyści z pewnością byśmy się nie dowiedzieli.
Przedstawiony został też konflikt pomiędzy tradycją a nowoczesnością , poprzez ukazanie trudności w pracy z uczniami możemy przyjrzeć się jaka przepaść dzieli przedstawicieli zarówno nowego jak i starego porządku. Nie ukrywam że byłam nieco zdziwiona myślałam że tradycja tu jednak ma więcej do powiedzenia. Z drugiej strony przecież żadna społeczność nie jest odporna na zmiany a te nie zachodzą w końcu z dnia na dzień.
Nie będę obiektywna już sam fakt iż wszystko dzieje się w kraju kwitnącej wiśni powoduje że historia na wstępie ma u mnie fory. O Japonii to ja mogę zawsze i wszędzie. Z tego też powodu pewne momenty , które dla mnie były najciekawsze dla innych mogą być nieco nużące chwilami , chodzi tu o dość dokładne wręcz drobiazgowe opisywanie codziennych zwyczajów i norm, które to czytałam z prawdziwą fascynacją. Z kolei to co miało być tak zakładam wabikiem czyli motyw miłości między dziewczynami jest dla mnie najsłabszym w całej tej powieści.
czwartek, 3 października 2013
Anna Ikeda i jej życie w Japonii
Japonia zawsze i w każdej ilości, zatem kiedy moja ulubiona pani bibliotekarka poleciła mi książkę "Życie jak w
Dzięki autorce podglądamy zwyczaje Japończyków, ich mniej znaną stronę tę ukrywana przed sobą nawzajem a tym bardziej przed obcymi. Wszystko to właściwie już wiadomo jednak punkt spojrzenia autorki nadaje temu wszystkiemu powiew nowości.
Autor : Anna Ikeda
Tytuł : "Życie jak w
Wydawnictwo: W.A.B.
Miejsce i rok wydania : Warszawa 2012 wydanie I
Seria : Terra incognita
Książka : z biblioteki
Książka przeczytana w ramach wyzwania "Czytamy serie wydawnicze"
piątek, 30 sierpnia 2013
Tiziano Terzani " W Azji"
Autor : Tiziano Terzani
Tytuł : "W Azji "
Tytuł oryginału : " In Asia"
Przekład : Joanna Wajs
Wydawnictwo : W.A.B.
Miejsce i rok wydania : Warszawa 2011 wydanie II
Seria : terra incocnita
Książka : z biblioteki
Autor spędził w Azji sporo czasu, reportaże zawarte w tym tomie pochodzą z około trzydziestu lat ( 1965 - 1997) i w każdym z nich zawarte są istotne dla danego kraju sprawy , przemiany polityczne, gospodarcze. Terzani był wszędzie gdzie działo się coś ważnego i skrupulatnie odnotowywał szczegóły. Jak sam napisał swego czasu :
" Potrafię bez trudu wytłumaczyć , że pojechałem do Wietnamu, ponieważ chciałem zrozumieć wojnę i rewolucję , do Chin , ponieważ ciekawił mnie socjalizm , do Japonii , ponieważ szukałem nowoczesności, do Tajlandii, ponieważ chciałem odpocząć od całego tego dwudziestoletniego szukania."
Z pewnością udało się uciec autorowi od schematyzmu i przesądów, nie widzę w tekście z góry założonych tez do których tylko należy tylko dopasować argumenty. Co niestety często przy opisywaniu Japonii, Korei czy Chin widać , tu zdecydowanie górę bierze czysta obiektywna ciekawość i temu zawdzięczamy interesujące reportaże ze świata , którego chyba tak naprawdę nie poznał nikt. Chyba , gdyż odnoszę wrażenie że Tiziano Terzani jest tym człowiekiem , który odkrył to "coś" co pozwoliło mu na przełamanie tego impasu dotychczas ciążącego na wszystkich tekstach autorów wszelakich. Mam wrażenie że opisywał to co widział bez założenia że zrozumie, przetłumaczy i będzie tym , który przed światem Zachodnim odkryje Wschód. I to jest to! Nic nie zakładać , nic nie robić na siłę , niczego nie starać się tłumaczyć. Dobry reportaż to taki , który nie narzuca odbiorcy w najmniejszym stopniu zdania autora. Widać to też przy opisie Matki Teresy. Jak dla mnie najlepsza z książek , które dotychczas czytałam o Azji.
Nie pominął również autor spraw trudnych i teoretycznie rzucających cień na niego samego, mam tu na myśli kwestię Czerwonych Khmerów, wprawdzie najpierw przeczytałam ( lata temu) książkę o dyktaturze Pol Pota i trudno mi zrozumieć że ktoś mógł ( tu m.in. autor) odbierać ich pozytywnie. Jednak zdaję sobie sprawę że zadziałały tu pewne czynniki niezależnie od woli piszącego. Znając przynajmniej trochę poglądy Terzani'ego na wojnę i Stany Zjednoczone nie dziwię się że dał zwieść się na manowce. A jak sam Tiziano to tłumaczy ? Musicie sprawdzić to sami. Mnie przekonuje, czy Was również? Ja wiem że trudno jest nam zrozumieć, podobne wątpliwości rodziły się i zapewne nadal rodzą choćby w stosunku do poglądów nieżyjącego już Stiega Larssona. Inną sprawą jest też to że gdzieś tam w duszy sam socjalizm uważam za pomysł nienajgorszy, wykonanie było karygodne. Tak to już jest z utopiami.
Wracając do książki serdecznie ją wszystkim polecam, może i jest trochę dużo polityki chwilami, jednak sposób opowieści zdecydowanie to wynagradza a śledzenie w tekstach poglądów autora wszelakich jest świetną zabawą samą w sobie. Polubiłam ten styl, ten język i bardzo chcę więcej a trochę tego jest, co bardzo mnie cieszy.
Tytuł : "W Azji "
Tytuł oryginału : " In Asia"
Przekład : Joanna Wajs
Wydawnictwo : W.A.B.
Miejsce i rok wydania : Warszawa 2011 wydanie II
Seria : terra incocnita
Książka : z biblioteki
Autor spędził w Azji sporo czasu, reportaże zawarte w tym tomie pochodzą z około trzydziestu lat ( 1965 - 1997) i w każdym z nich zawarte są istotne dla danego kraju sprawy , przemiany polityczne, gospodarcze. Terzani był wszędzie gdzie działo się coś ważnego i skrupulatnie odnotowywał szczegóły. Jak sam napisał swego czasu :
" Potrafię bez trudu wytłumaczyć , że pojechałem do Wietnamu, ponieważ chciałem zrozumieć wojnę i rewolucję , do Chin , ponieważ ciekawił mnie socjalizm , do Japonii , ponieważ szukałem nowoczesności, do Tajlandii, ponieważ chciałem odpocząć od całego tego dwudziestoletniego szukania."
Z pewnością udało się uciec autorowi od schematyzmu i przesądów, nie widzę w tekście z góry założonych tez do których tylko należy tylko dopasować argumenty. Co niestety często przy opisywaniu Japonii, Korei czy Chin widać , tu zdecydowanie górę bierze czysta obiektywna ciekawość i temu zawdzięczamy interesujące reportaże ze świata , którego chyba tak naprawdę nie poznał nikt. Chyba , gdyż odnoszę wrażenie że Tiziano Terzani jest tym człowiekiem , który odkrył to "coś" co pozwoliło mu na przełamanie tego impasu dotychczas ciążącego na wszystkich tekstach autorów wszelakich. Mam wrażenie że opisywał to co widział bez założenia że zrozumie, przetłumaczy i będzie tym , który przed światem Zachodnim odkryje Wschód. I to jest to! Nic nie zakładać , nic nie robić na siłę , niczego nie starać się tłumaczyć. Dobry reportaż to taki , który nie narzuca odbiorcy w najmniejszym stopniu zdania autora. Widać to też przy opisie Matki Teresy. Jak dla mnie najlepsza z książek , które dotychczas czytałam o Azji.
Nie pominął również autor spraw trudnych i teoretycznie rzucających cień na niego samego, mam tu na myśli kwestię Czerwonych Khmerów, wprawdzie najpierw przeczytałam ( lata temu) książkę o dyktaturze Pol Pota i trudno mi zrozumieć że ktoś mógł ( tu m.in. autor) odbierać ich pozytywnie. Jednak zdaję sobie sprawę że zadziałały tu pewne czynniki niezależnie od woli piszącego. Znając przynajmniej trochę poglądy Terzani'ego na wojnę i Stany Zjednoczone nie dziwię się że dał zwieść się na manowce. A jak sam Tiziano to tłumaczy ? Musicie sprawdzić to sami. Mnie przekonuje, czy Was również? Ja wiem że trudno jest nam zrozumieć, podobne wątpliwości rodziły się i zapewne nadal rodzą choćby w stosunku do poglądów nieżyjącego już Stiega Larssona. Inną sprawą jest też to że gdzieś tam w duszy sam socjalizm uważam za pomysł nienajgorszy, wykonanie było karygodne. Tak to już jest z utopiami.
Wracając do książki serdecznie ją wszystkim polecam, może i jest trochę dużo polityki chwilami, jednak sposób opowieści zdecydowanie to wynagradza a śledzenie w tekstach poglądów autora wszelakich jest świetną zabawą samą w sobie. Polubiłam ten styl, ten język i bardzo chcę więcej a trochę tego jest, co bardzo mnie cieszy.
sobota, 15 czerwca 2013
Z półki mojego syna. "Młody Samuraj: krąg ziemi" Chris Bradford
Autor : Chris Bradford
Tytuł: "Młody samuraj : krąg ziemi"
Tytuł oryginału : "Young Samurai : The Ring of Earth"
Przekład : Hanna Pasierska
Wydawnictwo : Nasza Księgarnia
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2012
Masamoto stracił syna z rąk ninja, młodszy braciszek Akiko zaginął porwany przez ninja . Jacka cały czas prześladuje obraz zamordowanego na jego oczach ojca , mordercą był ninja Smocze Oko. W czasie swojej ucieczki Jack poznaje ludzi , którzy opowiadają właściwie identyczną historię , tyle że miejsce ninja w ich opowieściach zajmują bezwzględni samuraje. Jack musi stoczyć walkę z samym sobą i swoimi przekonaniami , czy może uznać odwiecznych wrogów za przyjaciół?
" Żaba w studni nie zna szerokiego oceanu" to prawdziwe słowa, wraz Jackiem do tej pory nie wyglądaliśmy poza cembrowinę , czas poznać i tę drugą stronę. Jestem ciekawa jak Wam spodoba się odmienne spojrzenie na ninja, czy autorowi uda się przekonać głównego bohatera i czytelników do ocieplonego wizerunku dotychczasowych czarnych charakterów?
Niewiele mogę napisać nie odwołując się do poprzedniej części, a nie chcę tego robić gdyż zdradziłabym jak się ona skończy tego nie robi się nikomu. Myślę że zrozumiecie. Z tego samego powodu nie zamieściłam treści opisu z okładki , który to niestety zbyt wiele zdradza, teoretycznie nie jest to problem gdyż wydawca zakłada że czytelnik poznaje historię w kolejności i jeśli sięga po tom czarty to trzeci ma już za sobą. Jednak zdaję sobie sprawę że wiele osób zaczyna czytać dopiero mając wszystkie części w ręku. Wiadomo że wszystkich zadowolić się nie da a trudno od wydawcy wymagać by nie pisał nic.
Najciekawsze wydało mi się ukazanie świata w barwach innych niż czerń i biel, postawienie głównego bohatera przed dylematem przed ,który w końcu chyba każdy w życiu w jakiś ( nie zawsze tak tragicznych) okolicznościach staje. Wiadomo że w każdej grupie ludzi znajduję się dobrzy i zli. Nagle jednak okazuje się że samuraje stają się wrogami a ninja przyjaciółmi, czy można im zaufać? Powierzyć im swoje życie ? Co zrobi Jack?
Zdradzę Wam jedynie że z równym przejęciem zagłębiałam się w najnowsze przygody Jacka, razem z Nim przeżywałam rozterki, poznawałam przedtem nie ukazany wycinek Japonii, o ile części samurajskie toczyły się w miastach w tej przedstawiona jest wieś. Z niecierpliwością czekam na "Młodego samuraja: krąg wody" i następne na tłumaczenie czekają jeszcze trzy tomy.
Książka przeczytana w ramach wyzwań :
"Z literą w tle"
" Z półki"
piątek, 14 czerwca 2013
Z półki mojego syna. "Młody Samuraj : Droga smoka" Chris Bradford
Autor : Chris Bradford
Tytuł : "Młody Samuraj: Droga smoka."
Tytuł oryginału : "Young Samurai : The Way of the Dragon"
Wydawnictwo : Nasza Księgarnia
Miejsce i rok wydania : Warszawa 2011
Z okładki :
" Jest rok 1613. Nastały niespokojne czasy. Szczególnie dla cudzoziemców. Japonia stoi u progu wojny i każdy samuraj musi się opowiedzieć po którejś ze stron. A gdy zacznie się prawdziwa walka , umiejętności bojowe Jacka Fletchera zostaną wystawione na ostateczną próbę.
Przetrwanie Jacka - i jego przyjaciół - zależy od tego , czy chłopak opanuje tajemną technikę Dwojga Niebios, której naucza Masamoto. Tymczasem gdzieś w pobliżu wciąż czai się śmiertelny wróg, ninja Smocze Oko ... "
Książka wcześniej została przeczytana przez syna, emocje jakie nim targały w trakcie czytania zastopowały mnie w zapoznaniu się z dalszym losem Młodego Samuraja. Syn obrażał się , odgrażał że nie będzie już czytać, pomijając już to co mówił o autorze ;-)
Z obawą zatem sięgnęłam po trzeci już tom i mogę tylko żałować że w ogóle zrobiłam przerwę.
Dochodzi do wojny w której kwestia obcokrajowców i chrześcijan jest tylko pretekstem, chodzi o coś zupełnie innego. Jak to w życiu bywa. Młodzi uczniowie Niten Ichi Ryu będą mieli okazję nie tylko sprawdzić swą odwagę, wyszkolenie i biegłość w walce, również siłę przyjazni, oddania i wierności wyznawanym zasadom. Jak dotąd jest to najlepsza część serii. I faktycznie najbardziej emocjonująca, bohaterowie podejmują najróżniejsze decyzje a my no cóż , nie zawsze się z nimi zgadzamy wydaje się że można by postąpić inaczej. Tylko czy jest to prawda ? Być może czwarty tom opowieści nam na to pytanie odpowie a być może pozostaniemy z wątpliwościami, istnieje jeszcze i takie rozwiązanie że uda nam się zrozumieć poszczególne osoby i przestaniemy się w duchu buntować. Oczywiście piszę tu o swoich odczuciach, ktoś inny może przecież nie mieć takich dylematów.
Jak zwykle w przypadku Chrisa Bradforda mamy okazję czytając oglądać popisy sztuk walki, są tak sugestywnie opisane że prawie czuję ruchy powietrza przy każdym ruchu walczących. Wciąga od pierwszej do ostatniej strony i pozostawia czytelnika z wielkim pragnieniem poznania dalszych losów bohaterów.
Książka przeczytana w ramach wyzwania : " Z literą w tle"
Ocena książki : 10 / 10
Tytuł : "Młody Samuraj: Droga smoka."
Tytuł oryginału : "Young Samurai : The Way of the Dragon"
Wydawnictwo : Nasza Księgarnia
Miejsce i rok wydania : Warszawa 2011
Z okładki :
" Jest rok 1613. Nastały niespokojne czasy. Szczególnie dla cudzoziemców. Japonia stoi u progu wojny i każdy samuraj musi się opowiedzieć po którejś ze stron. A gdy zacznie się prawdziwa walka , umiejętności bojowe Jacka Fletchera zostaną wystawione na ostateczną próbę.
Przetrwanie Jacka - i jego przyjaciół - zależy od tego , czy chłopak opanuje tajemną technikę Dwojga Niebios, której naucza Masamoto. Tymczasem gdzieś w pobliżu wciąż czai się śmiertelny wróg, ninja Smocze Oko ... "
Książka wcześniej została przeczytana przez syna, emocje jakie nim targały w trakcie czytania zastopowały mnie w zapoznaniu się z dalszym losem Młodego Samuraja. Syn obrażał się , odgrażał że nie będzie już czytać, pomijając już to co mówił o autorze ;-)
Z obawą zatem sięgnęłam po trzeci już tom i mogę tylko żałować że w ogóle zrobiłam przerwę.
Dochodzi do wojny w której kwestia obcokrajowców i chrześcijan jest tylko pretekstem, chodzi o coś zupełnie innego. Jak to w życiu bywa. Młodzi uczniowie Niten Ichi Ryu będą mieli okazję nie tylko sprawdzić swą odwagę, wyszkolenie i biegłość w walce, również siłę przyjazni, oddania i wierności wyznawanym zasadom. Jak dotąd jest to najlepsza część serii. I faktycznie najbardziej emocjonująca, bohaterowie podejmują najróżniejsze decyzje a my no cóż , nie zawsze się z nimi zgadzamy wydaje się że można by postąpić inaczej. Tylko czy jest to prawda ? Być może czwarty tom opowieści nam na to pytanie odpowie a być może pozostaniemy z wątpliwościami, istnieje jeszcze i takie rozwiązanie że uda nam się zrozumieć poszczególne osoby i przestaniemy się w duchu buntować. Oczywiście piszę tu o swoich odczuciach, ktoś inny może przecież nie mieć takich dylematów.
Jak zwykle w przypadku Chrisa Bradforda mamy okazję czytając oglądać popisy sztuk walki, są tak sugestywnie opisane że prawie czuję ruchy powietrza przy każdym ruchu walczących. Wciąga od pierwszej do ostatniej strony i pozostawia czytelnika z wielkim pragnieniem poznania dalszych losów bohaterów.
Książka przeczytana w ramach wyzwania : " Z literą w tle"
"Z półki"
Ocena książki : 10 / 10
środa, 5 czerwca 2013
"W drodze na Hokkaido" czyli Japonia jaka jest każdy widzi... inaczej.
Autor : Will Ferguson
Tytuł : "W drodze na Hokkaido.Autostopem przez kraj kwitnącej wiśni"
Tytuł oryginału : " Hokkaido Highway Blues.Hitchhiking Japan"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Obraz Japonii jest raczej jednoznaczny, zwykle kojarzy się z duchowością, czystością , minimalizmem, luksusem i wysoko rozwiniętą kulturą i sztuką. Ikebana, herbata , haiku ,kimono to nasze pierwsze skojarzenia z tym krajem. Will Ferguson postarał się o to by trochę je zmienić. Wraz z nim przemierzamy kolejne szosy, drogi i autostrady poznając coraz to nowych ludzi, ich wycinek codziennego życia.
Mamy szansę na zapoznanie się z tym pięknym krajem od strony , którą rzadziej się pokazuje. Autor nie boi się pisać i o lejącym się alkoholu, zresztą to pod jego wpływem złożył obietnicę podróży na Hokkaido.O hotelach miłości wynajmowanych na godziny , są na tyle tanie że i sam z nich korzystał wraz z nim możemy zapoznać się z zasadami takiego anonimowego wynajmu pokoju. Po raz pierwszy nie ukrywam dowiedziałam się o kastowości w tym wydawałoby się bardzo delikatnym kraju, Indie i nietykalni to rzecz oczywista chyba dla każdego a tu proszę miałam niespodziankę . Odpowiednikiem nietykalnych są tzw. burakumin to kasta najniższa, byli garbarzami i rzeznikami wykluczonymi z powodu tego że przetwarzali mięso. Delikatne ale dobitne przypomnienie o tym iż w czasie II wojny światowej Japonia była okupantem ( nie ustępującym specjalnie Niemcom niestety) i w świetle tego dziwne wydaje się że jej mieszkańcy po dziś dzień uważają atak na Hiroszimę za bezpodstawny krzywdzący .Krzywdący owszem ale bezpodstawny? Nie wspominając już o dzisiejszym podejściu do Chińczyków i Koreańczyków chociażby.
Interesująca, momentami wręcz porywająca relacja , pozbawiona przesłodzenia, takiego pierwszego zachwytu w którym widzimy wszystko przez różowe okulary. Dotychczas spotykałam się jeśli chodzi o książki o Japonii z pełnym zachwytem bez żadnej już nawet krytyki ale i bez trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość. Will Ferguson nie umniejszając w żaden sposób zalet tego kraju przedstawił również jego ciemniejsze strony czym kompletnie mnie ujął. Dlaczego? Dlatego że pisząc też i krytyczne opinie o pewnych zjawiskach robił to z pełnym szacunkiem. By pokazać że ktoś nie jest idealny nie trzeba go przecież zmieszać z błotem a to coraz rzadziej się udaje w dobie "inteligentnej krytyki" wszystkich i wszystkiego.
Naprawdę wiele można się dowiedzieć choćby i o tym dlaczego kraj w którym "konstytucja delegalizuje wojnę i zabrania posiadania armii " posiada najnowsze podwodne okręty wojenne? Czym jest sumo byków? Kim są Ajnowie? Możemy zwiedzić Muzeum Seksu. Poznać japońskiego Szekspira który swego czasu zrewolucjonizował teatr. Zapoznać się z wycinkami z mitologii oraz z postacią przypominającą swoją działalnością działalność Jezusa. Mamy też niepowtarzalną szansę wraz z autorem sprawdzić prawdziwość pewnych doniesień o tym iż w Japonii nawet małpy myją ziemniaki przed zjedzeniem.Wszystko to napisane w dość śmiały i prosty sposób, okraszone swoistym poczuciem humoru autora.
Ocena książki : 8,5 / 10
Za możliwość przeczytania książki dziękuję :
Tytuł : "W drodze na Hokkaido.Autostopem przez kraj kwitnącej wiśni"
Tytuł oryginału : " Hokkaido Highway Blues.Hitchhiking Japan"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Obraz Japonii jest raczej jednoznaczny, zwykle kojarzy się z duchowością, czystością , minimalizmem, luksusem i wysoko rozwiniętą kulturą i sztuką. Ikebana, herbata , haiku ,kimono to nasze pierwsze skojarzenia z tym krajem. Will Ferguson postarał się o to by trochę je zmienić. Wraz z nim przemierzamy kolejne szosy, drogi i autostrady poznając coraz to nowych ludzi, ich wycinek codziennego życia.
Mamy szansę na zapoznanie się z tym pięknym krajem od strony , którą rzadziej się pokazuje. Autor nie boi się pisać i o lejącym się alkoholu, zresztą to pod jego wpływem złożył obietnicę podróży na Hokkaido.O hotelach miłości wynajmowanych na godziny , są na tyle tanie że i sam z nich korzystał wraz z nim możemy zapoznać się z zasadami takiego anonimowego wynajmu pokoju. Po raz pierwszy nie ukrywam dowiedziałam się o kastowości w tym wydawałoby się bardzo delikatnym kraju, Indie i nietykalni to rzecz oczywista chyba dla każdego a tu proszę miałam niespodziankę . Odpowiednikiem nietykalnych są tzw. burakumin to kasta najniższa, byli garbarzami i rzeznikami wykluczonymi z powodu tego że przetwarzali mięso. Delikatne ale dobitne przypomnienie o tym iż w czasie II wojny światowej Japonia była okupantem ( nie ustępującym specjalnie Niemcom niestety) i w świetle tego dziwne wydaje się że jej mieszkańcy po dziś dzień uważają atak na Hiroszimę za bezpodstawny krzywdzący .Krzywdący owszem ale bezpodstawny? Nie wspominając już o dzisiejszym podejściu do Chińczyków i Koreańczyków chociażby.
Interesująca, momentami wręcz porywająca relacja , pozbawiona przesłodzenia, takiego pierwszego zachwytu w którym widzimy wszystko przez różowe okulary. Dotychczas spotykałam się jeśli chodzi o książki o Japonii z pełnym zachwytem bez żadnej już nawet krytyki ale i bez trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość. Will Ferguson nie umniejszając w żaden sposób zalet tego kraju przedstawił również jego ciemniejsze strony czym kompletnie mnie ujął. Dlaczego? Dlatego że pisząc też i krytyczne opinie o pewnych zjawiskach robił to z pełnym szacunkiem. By pokazać że ktoś nie jest idealny nie trzeba go przecież zmieszać z błotem a to coraz rzadziej się udaje w dobie "inteligentnej krytyki" wszystkich i wszystkiego.
Naprawdę wiele można się dowiedzieć choćby i o tym dlaczego kraj w którym "konstytucja delegalizuje wojnę i zabrania posiadania armii " posiada najnowsze podwodne okręty wojenne? Czym jest sumo byków? Kim są Ajnowie? Możemy zwiedzić Muzeum Seksu. Poznać japońskiego Szekspira który swego czasu zrewolucjonizował teatr. Zapoznać się z wycinkami z mitologii oraz z postacią przypominającą swoją działalnością działalność Jezusa. Mamy też niepowtarzalną szansę wraz z autorem sprawdzić prawdziwość pewnych doniesień o tym iż w Japonii nawet małpy myją ziemniaki przed zjedzeniem.Wszystko to napisane w dość śmiały i prosty sposób, okraszone swoistym poczuciem humoru autora.
Ocena książki : 8,5 / 10
Za możliwość przeczytania książki dziękuję :
piątek, 3 maja 2013
"Młody samuraj: Droga wojownika" Chris Bradford
Autor : Chris Bradford
Tytuł : " Młody samuraj: Droga wojownika"
Cykl : "Młody samuraj"
Tytuł oryginału : " Young samurai: The Way of the Warrior"
Przełożyła : Hanna Pasierska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Miejsce i rok wydania : Warszawa 2010
Z okładki :
" Jest sierpień 1611 roku.Statek Jacka Fletchera rozbija się u wybrzeży Japonii - ukochany ojciec chłopca i załoga giną zamordowani przez piratów ninja. Jacka otacza opieką Masamoto Takeschi ,legendarny mistrz miecza.Gdy chłopak trafia do szkoły samurajów,okazuje się ,że w oczach wielu uczniów jest barbarzyńcą i wyrzutkiem .
Czy zdoła dowieść ,że zasłużył na miano wojownika? "
Piękna książka o miłości ,przyjazni, honorze ,sztukach walki i Japonii przede wszystkim. W ostatnich latach coraz częściej natykam się na naprawdę dobre powieści dla młodzieży. Każda z nich nie dość że jest wciągająca to niesie za sobą przesłanie dotyczące nie tylko wartości którymi chcielibyśmy się kierować ale i pocieszenie dla czytającego. Nie będę się rozpisywać o "Zwiadowcach" Flannagana czy "Olimijskich bogach" Riordana bo i tak zamierzam powrócić do nich w najbliższym czasie.
W powieści Chrisa Bradforda mamy dwunastoletniego chłopca Jacka Fletchera ,jego ojciec umiera w jego obronie , matka nie żyje już wcześniej z rodziny pozostała tylko młodsza siostra z tym że pozostała daleko , dzielą ich ponad dwa lata podróży. Jack zmagając się z żałobą musi też poradzić sobie w otoczeniu którego nie zna, wśród ludzi władających obcym mu językiem i których kultury i obyczajów początkowo w ogóle nie rozumie.
Wraz z bohaterem poznajemy zwyczaje i kulturę Japonii, zasady rządzące w ówczesnym środowisku samurajów, hierarchię obowiązującą wszystkich członków nawet tych z najbliższej rodziny mistrza. Sztuka poruszania się w konwenansach z początku wydaje nam się praktycznie nie do opanowania, powoli krok po kroku wraz z Jackiem uczymy się co wolno a czego nie, jakie zachowania są odpowiednie a jakie powodują obrazę , nie taką zwykłą urazę , tylko związaną z utratą twarzy ,honoru, jak się wycofać z honorem z pewnych sytuacji. Sztuka przebaczania . W ogóle słowo sztuka można by odmieniać przez wszystkie przypadki w każdym zdaniu , bo wszystko tam po prostu jest sztuką.
Bardzo istotny jest wątek braku akceptacji głównego bohatera, większość traktuje go jak barbarzyńcę niegodnego bycia samurajem, jak się w końcu przekonujemy nie do końca jest to spowodowane tym o czym głośno mówią jego prześladowcy. Podobnie jak i współcześnie prześladowca niejednokrotnie ukrywa swoje obawy i słabości pod maską pozorów. Warto by młodzi czytelnicy jak najczęściej dostawali takie sygnały, nie po to by w duszy się śmiać ale by zrozumieć a może i by zaprzyjaźnić się z oprawcą. W jaki sposób? Ot i rozwiązanie mamy w powieści. Nie dosłownie, żeby nikt mi nie zarzucił że nie cenię życia , ale pomysł i wykonanie , jak najbardziej.
Uprzedzam że książka jest wciągająca, udało mi się prawie wygotować wodę w czajniku mimo iż siedziałam obok kuchenki. Pózniej pokłóciłam się z synem bo korzystając z chwili kiedy na moment odłożyłam czytany tom po prostu sam zaczął czytać a ja przecież też chciałam.
Ocena książki : 9 /10
Książka przeczytana w ramach wyzwań :
"Z literą w tle"
"Z półki"
Etykiety:
.wyzwania,
Chris Bradford,
Droga wojownika,
Japonia,
literatura młodzieżowa,
Młody samuraj,
samuraj,
z literą w tle,
z półki,
z półki mojego syna
Subskrybuj:
Posty (Atom)










