Autor : Anna Jansson
Tytuł : "Czarny motyl"
Przekład : Magdalena Wiśniewska
Wydawnictwo : Wydawnictwo Dolnośląskie
Seria : Ślady zbrodni
Gatunek : kryminał
Źródło : GW Publicat
Najciekawsza z dotychczas przeczytanych przeze mnie książek Anny Jansson. Zrobiła na mnie największe wrażenie, jest w niej to co lubię w tego typu kryminałach najbardziej , intrygująca zagadka której rozwiązanie z każdą stroną to przybliża się to oddala , im bardziej pewni jesteśmy że już, już wiemy okazuje się że autorce udało się nas zwieść i idąc tropem pozostawianym przez nią znajdujemy się w labiryncie coraz dalej od rozwiązania. Labiryncie pełnym niespodzianek , zagrożeń , niedopowiedzeń , fałszywych tropów i błędnych wniosków.
Maria Wern tym razem pozostaje w tle , cenię sobie to iż dzięki odpowiedniemu dawkowaniu tejże bohaterki nigdy nie mam jej dość. O ile w przypadku innych literackich detektywów zdarzały mi się okresy znużenia, przytłoczenia postacią, przesyt po prostu tu tego nie ma. Głównym bohaterem tego tomu jest inspektor Per Arvidsson , zakochany w Marii kolega z komisariatu. Wątek ten jest istotny dla fabuły, ale w żaden sposób nie dominuje w powieści , wiemy że tak jest , powoduje to pewne jeszcze istotniejsze wydarzenia w życiu głównego bohatera ale nie jest głównym motywem powieści i bardzo dobrze gdyż gdybym chciała przeczytać romans to bym po niego sięgnęła. Po kryminale spodziewam się innych wrażeń i jak zwykle Anna Jansson mnie nie zawiodła.
Życie prywatne Pera jest skomplikowane nie tylko z powodu niespełnionej miłości , wychodzą na jaw tajemnice , dodatkowo problemy z ciężko chorującymi rodzicami i zmiana otoczenia to nie wszystko z czym przyjdzie się mu zmierzyć. W życiu zawodowym wcale nie jest spokojniej , w mieście do którego się przeniósł miejsce ma seria podpaleń , do tego dochodzi sprawa kilku zabójstw. Jednym zdaniem powieść jest naprawdę intrygująca , trzymająca w napięciu i wzbudzająca spore emocje.
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Grupy Wydawniczej Publicat .
Skrajnie od czytania uzależniona z pełnymi objawami odstawienia, zrezygnowałam z leczenia :-) Moleslaw
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GW Publicat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GW Publicat. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 czerwca 2015
niedziela, 15 czerwca 2014
Reksio przyjaciel z dzieciństwa.
Kupiłam swego czasu z sentymentu i z nadzieją zainteresowania dzieci książkę o "Bolku i Lolku" wydawnictwa Znak. Jakież było moje zdziwienie kiedy okazało się iż ktoś postanowił "uwspółcześnić" realia w których żyli chłopcy. Jedna z gorszych rzeczy jaka nam się zdarza niestety coraz częściej , obok skracania tekstów jak to było choćby z "Winnetou" Karola Maya jest "uwspółcześnianie". Alergią reaguję na tego typu sztuczki jaką jest choćby nowy przekład "Ani z Zielonego Wzgórza", właściwie nie jeden.Tego się nie da czytać. To już nie ta Ania pozbawiona uroku i magii ,pozbawiona czarodziejskich pełnych ciepła i miłości nazw. Obca, może i współczesna ale całkiem niedostępna obca dziewczynka się rysuje przed czytelnikiem. Nic dziwnego że naszym dzieciom ciężko ją polubić, ja też jej nie lubię.
Jednak miało być o czymś co udało się całkiem niezle, co sprawiło zarówno mnie jak i córce masę radości i nadal sprawia gdyż wciąż czytamy, córka poznając przygody małego, miłego, wiejskiego pieska , ja przypominając sobie chwile spędzone a jakże przed odbiornikiem TV nadającym "Dobranockę" .
Cudne ilustracje zgodne z wieczorynkową wersją to pierwszy plus, krótkie , pełne treści historyjki o życiu Reksia i jego podwórkowych przyjaciół kolejny. Dzieci się nie nudzą przy tym , jeśli ktoś chce może po prostu przeczytać więcej historyjek. Córka upodobała sobie małe ilustracje z bohaterami pokazywanymi przed każdą osobną częścią, zawsze najpierw sprawdza z kim się spotka na kolejnych stronach. Nie dość że czytamy codziennie wieczorem to i w ciągu dnia gdy czas na to pozwala. Podoba mi się również przemycanie ważnych informacji o których taki mały czytelnik czy też czytelniczka mam nadzieję będzie pamiętać jak choćby to że w czasie burzy nie wolno chować się pod drzewem czy że przechodząc przez jezdnię rozglądamy się zanim na nią wejdziemy. Uczy też relacji w przyjazni oraz życia w grupie i uprzedzam uzależnia, Reksio sypia jeden pod poduszka lub na krześle przy łóżku, tu mam na myśli książkę a drugi w objęciach córki tym drugim jest oczywiście maskotka.
Za książkę która sprawia nam cały czas masę radości dziękuję :
Jednak miało być o czymś co udało się całkiem niezle, co sprawiło zarówno mnie jak i córce masę radości i nadal sprawia gdyż wciąż czytamy, córka poznając przygody małego, miłego, wiejskiego pieska , ja przypominając sobie chwile spędzone a jakże przed odbiornikiem TV nadającym "Dobranockę" .
Za książkę która sprawia nam cały czas masę radości dziękuję :
wtorek, 22 kwietnia 2014
Judtih Merkle Riley "Czara wyroczni"
Autor : Judith Merkle Riley Tytuł : "Czara wyroczni"
Przekład : Barbara Korzon
Wydawnictwo : Książnica
Seria : Z mroków przeszłości
Siedemnastowieczny Paryż ożywa pod piórem Judit Merkle Riley, czytając przenosiłam się w owe czasy z przestrachem ale i ciekawością przyglądając się ulicom, domom a przede wszystkim ludziom epoki świetnie przedstawionym w tej powieści. Dlaczego z przestrachem ? Ponieważ w siedemnastowiecznym Paryżu roiło się od czarownic, wróżek i wróżbitów wszelkiego autoramentu rozmyślnie i celowo uzależniających od siebie swoich klientów czasem bardzo wysokich stanów. Najlepszym dowodem na to jak wielką władzę mieli może być spisek na życie króla. Czy uda się im osiągnąć cel ? Tego nie zdradzę. Zdradzę jednak że powieść ta obok tego że jest bardzo dobrą powieścią historyczną oddającą wszelkie detale ze sporą dokładnością jest też idealnym przykładem na to jak można z zahukanego brzydkiego kaczątka ukrytego wśród ksiąg filozoficznych uczynić kobietę silną, odważną , piękną i .... niebezpieczną. Nie ukrywam że przemiana głównej bohaterki dla mnie była jednym z najciekawszych wątków w tej powieści.
Motywem wszystkiego jest zemsta i pieniądze a to jak wiemy są obok miłości najsilniejsze czynniki zmieniające nawet bieg historii. Czy będzie tak i tym razem ?
Interesujące tez wydało mi się zestawienie czarownictwa , wiedzy tajemnej z logicznym myśleniem , niejednokrotnie czytelnikowi przyjdzie zastanawiać się jak bardzo nawet wykształceni ludzie ulegają innym pod wpływem tego co im "się wydaje" że usłyszeli czy też zobaczyli.
Autorka przedstawia ciemną stronę życia w Paryżu w XVII wieku i to niezależnie od tego czy chwilowo opisywana osoba jest ulicznicą czy wielką damą. Poprzednio przeczytane książki z tej serii to "Pani na Czahticach" o Elżbiecie Batory , "Wład Palownik" o Drakuli i "Papieżyca Joanna" tamte wydawały się pełne intryg, zabójstw i krwi nic dziwnego zresztą , sugerują to same tytuły. Wiedzcie jednak zanim sięgniecie po "Czarę wyroczni" że nie ustępuje im ona na krok.
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości GW Publicat :
Książka przeczytana w ramach wyzwań :
Czytamy serie wydawnicze
oraz
Z półki 2014
czwartek, 22 sierpnia 2013
Klasyka kryminału : Rex Stout " Po moim trupie"
Autor : Rex Stout
Tytuł : "Po moim trupie"
Tytuł oryginału :"Over My Dead Body "
Przekład : Anna Dwilewicz
Wydawnictwo : Wydawnictwo Dolnośląskie
Seria : Klasyka Kryminału
Z okładki :
" Diamenty są najlepszymi przyjaciółmi kobiety - przynajmniej dopóki nie zostaną skradzione. A któż lepiej sobie poradzi z odnalezieniem złodzieja drogocennych kamieni, niż błyskotliwy detektyw Nero Wolfe? Tym bardziej, że klientka, bałkańska piękność , podaje się za jego przybraną córkę. sprawa nabiera tempa, kiedy dochodzi do pierwszej zbrodni w szkole fechtunku, gdzie kobieta jest nauczycielką.
Tym razem prowadzone śledztwo ujawni nie tylko międzynarodową intrygę, ale także niektóre sekrety z przeszłości ekscentrycznego detektywa z Manhattanu."
Jest to moje pierwsze spotkanie zarówno z głównym bohaterem detektywem Wolfem jak i z pisarzem. Zarówno jeden jak i drugi zrobili na mnie świetne wrażenie. Nie jest to zatem spotkanie ostatnie, będę szukać i czytać kolejne jak i wcześniejsze tomy przygód Nero Wolfa i jego asystenta Archiego Godwina.
Para bohaterów detektyw i jego asystent pasują do siebie jak ulał , przypominają mi trochę Holmesa z nieodłącznym Watsonem z elementami Philipa Marlowa . Efektowne połączenie, przyznaję iż mnie zauroczyli, bardziej nawet niż intryga polityczna w tejże historii. Serdecznie polecam. Czyta się ekspresowo, wciąga kompletnie , w sam raz na deszczowy dzień jaki był u nas wczoraj. Przy lekturze całkowicie zapomniałam o niesprzyjającej aurze a kiepski nastrój znikł jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Książka przeczytana w ramach wyzwań :
Tytuł : "Po moim trupie"
Tytuł oryginału :"Over My Dead Body "
Przekład : Anna Dwilewicz
Wydawnictwo : Wydawnictwo Dolnośląskie
Seria : Klasyka Kryminału
Z okładki :
Tym razem prowadzone śledztwo ujawni nie tylko międzynarodową intrygę, ale także niektóre sekrety z przeszłości ekscentrycznego detektywa z Manhattanu."
Jest to moje pierwsze spotkanie zarówno z głównym bohaterem detektywem Wolfem jak i z pisarzem. Zarówno jeden jak i drugi zrobili na mnie świetne wrażenie. Nie jest to zatem spotkanie ostatnie, będę szukać i czytać kolejne jak i wcześniejsze tomy przygód Nero Wolfa i jego asystenta Archiego Godwina.
Para bohaterów detektyw i jego asystent pasują do siebie jak ulał , przypominają mi trochę Holmesa z nieodłącznym Watsonem z elementami Philipa Marlowa . Efektowne połączenie, przyznaję iż mnie zauroczyli, bardziej nawet niż intryga polityczna w tejże historii. Serdecznie polecam. Czyta się ekspresowo, wciąga kompletnie , w sam raz na deszczowy dzień jaki był u nas wczoraj. Przy lekturze całkowicie zapomniałam o niesprzyjającej aurze a kiepski nastrój znikł jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Książka przeczytana w ramach wyzwań :
Czytamy kryminały : kryminał amerykański

Klasyka Kryminału
środa, 21 sierpnia 2013
"Pani na Czachticach" Jozo Niznansky
Autor : Jozo Niznansky
Tytuł : "Pani na Czachticach"
Tytuł oryginału : "Cachticka pani"
Przekład : Cecyli Dmochowska
Wydawnictwo : Książnica
Miejsce i rok wydania : Katowice 2011
Seria : Z mroków przeszłości
Z okładki :
" Barwna powieść historyczna, zbeletryzowana biografia kobiety, która przeszła do historii jako >>krwawa grafka<<.
Elżbieta Batorówna ( 1560 - 1614) pochodziła z arystokratycznej rodziny obciążonej genetycznym obłędem - wśród jej przodków i krewnych byli schizofrenicy , zboczeńcy i sadyści. Już jako mała dziewczynka uwielbiała przyglądać się egzekucjom. Gdy dorosła, jej sadyzm budził grozę - torturowanie służby, łapanych w okolicy Cyganów, przestępców czy przypadkowych osób sprawiało jej ogromną przyjemność , a zamek w Czachticach każdy rozsądny człowiek omijał z daleka. Ale prawdziwy horror zaczął się, gdy Batorówna uwierzyła , że wieczną młodość zapewnia codzienna kąpiel w krwi wytoczonej z dziewic.Przez ponad dwadzieścia lat polowała na młode dziewczęta, które ginęły w jej zamku podczas strasznych tortur. Dopiero w roku 1610 wszczęto dochodzenia i przemówili świadkowie. Na podstawie zachowanych zeznań oraz innych dokumentów powstała niniejsza powieść."
Temat wstrząsający , tym bardziej że jest to historia oparta na faktach. Autor wykorzystał wprawdzie legendę ale również i dokumenty z procesu oraz zeznania świadków, niejednokrotnie współwinnych. Jest to z pewnością obraz chorej kobiety, chorej z nienawiści , rządzy mordu i zachowania młodości. Wprawdzie jak czytamy kobieta ta była obciążona genetycznie , nadto i wspomniane egzekucje , które z przyjemnością jako młode dziewczę oglądała nie pozostały obojętne dla jej psychiki. Niemniej jednak jawi się jako psychopatyczna morderczyni dla, której czytelnik raczej nie znajduje ulgowej taryfy. O ile w przypadku historii o Drakuli znajdowałam pewne wytłumaczenie dla jego zachowań a nawet w pewnych sytuacjach popierałam jego dążenia, tu w żaden sposób nie mogłam identyfikować się z tytułową bohaterką.
Powieść ta ma wbrew pozorom więcej wspólnego z awanturniczo przygodową tradycją pisarską niż z jakimkolwiek horrorem co dla wielu może być zarówno miłym zaskoczeniem jak i nieoczekiwaną i wcale niechcianą niespodzianką. Zależy z jakim nastawieniem po tę historie się sięga.
Znacznie ciekawiej moim zdaniem przedstawiony jest obraz przeciwników Czachtickiej pani złożony zarówno ze zbójników jak i z ludzi stanów wyższych jak szlachta, duchowieństwo... O ile fragmenty dotyczące Elżbiety Batorówny były powiedzmy przeciętne, o tyle te dotyczące życia zbójników, poszczególnych ich historii były naprawdę interesujące. Może i trochę schematyczne jednak zdecydowanie bardziej wciągające, zresztą kto nie lubi szlachetnych zbójców w typie Robin Hooda ? Chyba nikt.
Nie jest to horror, nie jest to też biografia, ot dobra powieść przygodowa. Tak może być dzisiaj odbierana, być może dawniej bardziej przerażała i zapierała dech w piersiach teraz w dobie krwawych filmów i gier komputerowych robi mniejsze wrażenie.
Co nie oznacza że nie czyta się jej z przyjemnością. Z pewnością po nią jeszcze sięgnę, zamierzam również mojego syna przekonać do jej przeczytania. Co więcej zachęciła mnie ta książka do dalszych poszukiwań, z pewnością nie jest to ostatnia lektura dotycząca Elżbiety Batorówny jak i jej "szalonych" krewnych.
Książka przeczytana w ramach wyzwań :
Tytuł : "Pani na Czachticach"
Tytuł oryginału : "Cachticka pani"Przekład : Cecyli Dmochowska
Wydawnictwo : Książnica
Miejsce i rok wydania : Katowice 2011
Seria : Z mroków przeszłości
Z okładki :
" Barwna powieść historyczna, zbeletryzowana biografia kobiety, która przeszła do historii jako >>krwawa grafka<<.
Elżbieta Batorówna ( 1560 - 1614) pochodziła z arystokratycznej rodziny obciążonej genetycznym obłędem - wśród jej przodków i krewnych byli schizofrenicy , zboczeńcy i sadyści. Już jako mała dziewczynka uwielbiała przyglądać się egzekucjom. Gdy dorosła, jej sadyzm budził grozę - torturowanie służby, łapanych w okolicy Cyganów, przestępców czy przypadkowych osób sprawiało jej ogromną przyjemność , a zamek w Czachticach każdy rozsądny człowiek omijał z daleka. Ale prawdziwy horror zaczął się, gdy Batorówna uwierzyła , że wieczną młodość zapewnia codzienna kąpiel w krwi wytoczonej z dziewic.Przez ponad dwadzieścia lat polowała na młode dziewczęta, które ginęły w jej zamku podczas strasznych tortur. Dopiero w roku 1610 wszczęto dochodzenia i przemówili świadkowie. Na podstawie zachowanych zeznań oraz innych dokumentów powstała niniejsza powieść."
Temat wstrząsający , tym bardziej że jest to historia oparta na faktach. Autor wykorzystał wprawdzie legendę ale również i dokumenty z procesu oraz zeznania świadków, niejednokrotnie współwinnych. Jest to z pewnością obraz chorej kobiety, chorej z nienawiści , rządzy mordu i zachowania młodości. Wprawdzie jak czytamy kobieta ta była obciążona genetycznie , nadto i wspomniane egzekucje , które z przyjemnością jako młode dziewczę oglądała nie pozostały obojętne dla jej psychiki. Niemniej jednak jawi się jako psychopatyczna morderczyni dla, której czytelnik raczej nie znajduje ulgowej taryfy. O ile w przypadku historii o Drakuli znajdowałam pewne wytłumaczenie dla jego zachowań a nawet w pewnych sytuacjach popierałam jego dążenia, tu w żaden sposób nie mogłam identyfikować się z tytułową bohaterką.
Powieść ta ma wbrew pozorom więcej wspólnego z awanturniczo przygodową tradycją pisarską niż z jakimkolwiek horrorem co dla wielu może być zarówno miłym zaskoczeniem jak i nieoczekiwaną i wcale niechcianą niespodzianką. Zależy z jakim nastawieniem po tę historie się sięga.
Znacznie ciekawiej moim zdaniem przedstawiony jest obraz przeciwników Czachtickiej pani złożony zarówno ze zbójników jak i z ludzi stanów wyższych jak szlachta, duchowieństwo... O ile fragmenty dotyczące Elżbiety Batorówny były powiedzmy przeciętne, o tyle te dotyczące życia zbójników, poszczególnych ich historii były naprawdę interesujące. Może i trochę schematyczne jednak zdecydowanie bardziej wciągające, zresztą kto nie lubi szlachetnych zbójców w typie Robin Hooda ? Chyba nikt.
Nie jest to horror, nie jest to też biografia, ot dobra powieść przygodowa. Tak może być dzisiaj odbierana, być może dawniej bardziej przerażała i zapierała dech w piersiach teraz w dobie krwawych filmów i gier komputerowych robi mniejsze wrażenie.
Co nie oznacza że nie czyta się jej z przyjemnością. Z pewnością po nią jeszcze sięgnę, zamierzam również mojego syna przekonać do jej przeczytania. Co więcej zachęciła mnie ta książka do dalszych poszukiwań, z pewnością nie jest to ostatnia lektura dotycząca Elżbiety Batorówny jak i jej "szalonych" krewnych.
Książka przeczytana w ramach wyzwań :
Seria : Z mroków przeszłości
oraz
Hasło: Homo sapiens
Za ciekawą lekturę dziękuję : GW Publicat
niedziela, 11 sierpnia 2013
Joe Alex "Jesteś tylko diabłem" - klasyka kryminału czyli nowa seria
Autor : Joe Alex
Tytuł : " Jesteś tylko diabłem":
Wydawnictwo : Wydawnictwo Dolnośląskie
Seria : Klasyka Kryminału
Z okładki :
" Patrycja Lynch , przedstawicielka starego angielskiego rodu, umiera w dziwnych okolicznościach wkrótce po powrocie z Afryki Południowej, policja zaś stwierdza że to było samobójstwo. Jedynie narzeczony Patrycji sprzed lat, adwokat Aleksander Gilburne, nie wierzy, że jego dawna miłość mogłaby się targnąć na swoje życie. Czy śmierć kobiety jest spełnieniem kilkusetletniej klątwy, ciążącej na dziedzicach Norford Manor? A może jest to zbrodnia absolutna, za która stoi sam Diabeł? W rozwikłaniu zagadki pomóc ma znany autor powieści kryminalnych i detektyw amator w jednej osobie. Czy Joe Alex zdoła wykryć , kto uknuł tę diabelską intrygę , zanim morderca uderzy ponownie? "
Po przeczytaniu tego kryminału aż korci mnie by orzec że jeśli czytać kryminały to tylko klasykę, jak w tym wypadku. Jednak zdaję sobie sprawę z tego że jest to daleko posunięta niesprawiedliwość, co nie zmienia faktu że po Joe Alexa można sięgać w ciemno, tego akurat jeszcze nie znałam i zastanawiam się dlaczego? Zresztą po co się zastanawiać tym większą radość miałam z czytania.
Wyobrazcie sobie Joe Alexa , który się boi, który nie wie kto i dlaczego zabił. Do tego dołóżcie otoczenie dom stoi w takim miejscu że aż z trzech stron tuż za ścianą prawie jest przepaść. Prawda że ciekawie . Klasyka nikt nie mógł wejść, nikt nie mógł wyjść a jednak ktoś zabił , nikt nie miał motywu a jednak... chyba sam Diabeł. Wszak rodzina obciążona jest klątwą "czarownicy" powieszonej wraz z towarzyszkami za czary i .... Otoczenie, plus Diabeł, klątwa, czary i czarownice, kawał dobrej historii to wszystko w idealną całość połączył autor i jak zwykle oczarował mnie nie tylko świetną prawie genialną zagadką ale i ogromną wiedzą jak zawsze zresztą.
Kryminały Joe Alexa zdecydowanie zaprzeczają teorii jakoby były lekturą pośledniejszego gatunku.
Za książkę dziękuję GW Publicat
Książka przeczytana w ramach :
oraz
i
Subskrybuj:
Posty (Atom)




