niedziela, 28 września 2014

Wojciech Cejrowski "Wyspa na Prerii"

Autor :Wojciech Cejrowski
Tytuł : "Wyspa na Prerii"
Wydawnictwo : Zysk i S - ka
Gatunek : reportaż

    Całkiem niedawno przynajmniej tak mi się zdaje, czytałam książkę "Wałkowanie Ameryki" Marka Wałkuskiego , pamiętam że bardzo spodobał mi się opis wsi , życia na niej tzw. stylu country. Tym razem dzięki Wojciechowi Cejrowskiemu mogłam ponownie podejrzeć te niedostępne dla nas ( czytaj :przeciętnych czytelników) rejony. Jak  napisał  pan Wojciech:  "Gdyby ktoś chciał sprawdzić osobiście , jak tam jest, drogę znajdzie łatwo: wystarczy zjechać z autostrady , potem jeszcze raz zjechać , i znów zjechać , i tak do skutku - aż skończy się mapai wylądujesz na polnej drodze , prowadzącej na jakieś ranczo."  (tekst z okładki)
   I o tej dzikiej krainie opowiada nam autor na tych około trzystu stronach. I o jej mieszkańcach oczywiście. W charakterystycznym dlań stylu ,z ironią , z humorem nawet jeśli śmiać przychodzi mu się z samego siebie, wiedzie nas pan Wojciech po bezdrożach prerii ukazując zasady umożliwiające przetrwanie w tym rejonie. Wydawałoby się że niby to żadna sztuka a jednak czeka tyle zasadzek i przykrych niespodzianek dla amatorów będących przekonanymi o swojej wszechwiedzy ...zresztą sprawdzcie sami.
    Wojciech Cejrowski ma niesamowity dar opowiadania, potrafi przykuć uwagę czytelnika czasem mało znaczącymi szczegółami , które w jego opowieści nabierają kolosalnego znaczenia przynajmniej w trakcie czytania. Odnoszę wrażenie że przeczytałam ponad dwieście stron o niczym , o siedzeniu , o zakupach i malowaniu skrzynki a jednak w czasie czytania nie byłam w stanie odłożyć książki. Musiałam wiedzieć jakiego koloru będzie skrzynka, jaki efekt daje trawa ta konkretna rozpuszczona w drinku czy też dlaczego toaleta nie ma tylnej ścianki. Dlaczego kowboje nigdy nie odkładają kapelusza, co jest najważniejsze na prerii i czy kojot może żyć o trzech nogach? Wierzcie mi  nie sposób odłożyć tej książki nie poznając odpowiedzi na te wszystkie pytania. To jest dopiero umiejętność napisać książkę w której właściwie niewiele się dzieje jednocześnie wciągając czytelnika w tę niemrawą akcję tak bardzo że nie jest on w stanie porzucić lektury.
    Dużym plusem tej całej opowieści z pewnością są sylwetki ludzi opisanych przez autora pisze o nich zawsze i bez wyjątku z szacunkiem , przybliżając nam ich zajęcia czy charaktery. Świetnie charakteryzuje mentalność tych ludzi pewna historia o chłopcu (właściwie już nie chłopcu) przed którym cała społeczność ukrywa pewien fakt znany wszystkim. Tylko po to by nie prawić mu przykrości. Rzadkie zjawisko i godne naśladowania.
    Tradycyjnie już mamy porównanie tego co u nas z tym co u nich i tu jak zwykle wypadamy blado , bardzo blado ale czemu się dziwić , nawet jeśli to zapomniana wieś na krańcu świata to jednak jest to Ameryka. Nie żebym bezkrytycznie doń podchodziła , jednak dzielą nas lata świetlne.
      Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o "Wyspę na Prerii" , zdecydowanie wolę kiedy czytam o Indianach w dzikiej dżungli po wielodniowych poszukiwaniach ich siedzib. Jakoś bardziej to do mnie przemawia, tu odnoszę wrażenie że zabrakło tego dreszczyku emocji i oczekiwania. Z drugiej strony jak już wspomniałam mimo tego odczucia niedosytu , książki nie byłam w stanie po prostu odłożyć i nie czytać nie było takiej opcji.
    

9 komentarzy:

  1. Lubię czytać publikacje Wojciecha Cejrowskiego. Zawsze mam wrażenie, że wraz z nim odbywam te podróże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak opowiadać obrazowo to On potrafi :-)

      Usuń
  2. Mnie Wyspa zachwyciła:) Książki o Indianach są zupełnie inne.
    A my, a w zasadzie to co się nam chce i opłaca wypadamy przy USA jak po poczwórnym wybieleniu, tak blado..niestety:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano są inne po prostu, rzecz gustu.

      Usuń
  3. Od dłuższego planuję zapoznać się z książkami Wojciecha Cejrowskiego.
    Lubię oglądać jego programy podróżnicze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie wszystkie bez wyjątku w każdej jest charakterystyczny dla WC humor i bardzo plastyczne opowieści.

      Usuń
  4. Lubię słuchać, jak opowiada, bo ma rzadki dar przykuwania uwagi słuchacza do tego co mówi.
    Kuknę za nim w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Telewizyjnie to ja w ogóle bardzo lubię pana Wojtka niezależnie od programu ;-)

      Usuń
  5. Recenzja dodana do Wyzwania od A do Z :)

    OdpowiedzUsuń