środa, 27 listopada 2013

Nie narzekaj tyle!

  
  Autor : Larry Winget 
  Tytuł : "Zamknij się! Przestań narzekać i zacznij żyć! - czyli kopniak ku lepszemu życiu" 
  Przekład : Leszek Mokrzycki 
  Wydawnictwo : Wydawnictwo Druga Strona
  Miejsce i rok wydania : Warszawa 2013 
  Gatunek : poradnik 
  Książka : zostaje u mnie 

                               


        
         Zwykle nie czytuję poradników a raczej nie doczytuję ich do końca. Zwykle napisane są niczym przez kalkę , ten jest inny. Moją uwagę zwrócił już sam tytuł , okładka w energetycznym kolorze z fotografią mężczyzny o którym ostatnie co moglibyśmy powiedzieć to że może nam mówić jak mamy żyć. A jednak! Po przeczytaniu tej książki wiem że po pierwsze wiele z uogólnień stosowanych w tekstach na temat samorealizacji, pozytywnego myślenia jest pozbawionych sensu. Nie będę wnikać w szczegóły , jak , co i dlaczego. Zdradzę tylko że z wieloma tezami Larry'ego się zgadzam choćby kwestia tego jak postrzegamy samych siebie, po bliższe wyjaśnienia zapraszam do książki.

      Pewnie że jest to poradnik nietypowy choćby dlatego że autor nie "mówi" nam tego co chcemy o sobie  usłyszeć. Nie owija w bawełnę , nie udaje że jest lepiej niż jest w rzeczywistości. Wydaje się że od początku chodzi o to by czytelnika maksymalnie , przepraszam za zwrot, wkurzyć a potem to wkurzenie wykorzystać do jego rozwoju. Ciekawa metoda, jak dla mnie z poznanych dotychczas najciekawsza. Najprostszy przykład. Palisz papierosy a wiecznie powtarzasz że chcesz rzucić, czyja to wina? Tylko i wyłącznie Twoja , nikt Ci palić nie kazał, broni do skroni nikt nie przykładał prawda? Czyli to tylko Twoja wina. O ile w przypadku papierosów zgodzić się jest łatwo o tyle w innych sprawach bywa już gorzej, jednak odpowiedz zawsze jest jedna. To Twoja wina. I w pewnej chili kiedy już trafia Cię apopleksja ....
   Świetny sposób na wykorzystanie złości i irytacji we właściwy sposób ku rozwojowi a nie destrukcji. O ile na to pozwolimy i nie usiądziemy z popcornem przed tysięcznym odcinkiem "Mody na sukces" widzianym już zresztą z pięć razy. Bo i w tym wypadku podobnie jak w "Projekcie szczęście" nikt za nas nic nie zrobi , recepta może być cudowna, może być nawet magiczna ale jeśli nie zastosujemy zapisanego leku nie ma mocnych - nie pomoże!

   Tak sobie pomyślałam po przeczytaniu tej książki że gdyby włożyć tyle energii w działanie ile wkładamy jej zwykle w narzekanie sami zdziwieni bylibyśmy efektami.
   Autor urzekł mnie przede wszystkim tym że nie jest typowym panem w garniturku ze sztucznym uśmiechem mechanicznie zapewniającym nas o plusach pozytywnego myślenia. Po drugie tym że nie robi z siebie ideału , przyznaje że popełnia błędy ale co ważniejsze nie szuka ich przyczyn na zewnątrz tylko w sobie.
  

5 komentarzy:

  1. Prosto z mostu, już sam tytuł to sugeruje ;-) Pomysł na styl poradnika fajny, przykuwający uwagę, a przecież o to w końcu chodzi ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na dodatek działa ! Nie wiem czy to chwilowe czy uda się na stałe ale start już jest.

      Usuń
  2. Dla mnie za agresywny tytuł po którym już niemal wszystko wiem :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od człowieka niektórym po prostu taki kopniak się przydaje :-)

      Usuń